poniedziałek, 5 czerwca 2017

jak rysować z wyobrażni- z głowy




Witajcie Kochani

Tak jak ostatnio obiecałam dziś będzie wpis o tym ja jak zaczęłam rysować z głowy, z wyobraźni nie powielając ani kopiując czyiś prac.

Jak wiecie na moim blogu wszystkie prace są moje autorskie. Ale wcale to nie była łatwa droga aby dojść do takiej wprawy by po prostu wziąć czystą kartkę i narysować coś zupełnie z siebie nie patrząc w monitor ani inną ściągawkę :)

Od dziecka chwalono mnie, że mam talent uwielbiałam wszystkie prace plastyczne, wygrywałam w każdym konkursie plastycznym nie mówię, że zawsze pierwsze miejsca ale drugie czy trzecie też się zdarzały wszystko zależało na jaką skalę był konkurs i jak zrealizowałam temat. Miałam na to jeden sposób zawsze starałam się robić coś oryginalnego, nietypowego idąc najdłuższą drogą nie najkrótszą potrafiłam nad pracą spędzić cały dzień. Ale co to znaczy inne np. robiąc kartkę bożonarodzeniową robiłam ją na bardzo grubej tekturze a na niej np. aniołek 3d wykonany z masy solnej. Myślę, że już tu zaczęła się moja przygoda z wymyślaniem czegoś czego nie ma.
Jednak prawie zawsze musiałam się czymś posiłkować coś podpatrzyć czy też zrysować jako dziecko nie miałam świadomości praw autorskich.

Wszystko zaczęło się od studiów. Były one moim wielkim marzeniem chciałam robić w życiu to, co kocham najbardziej  i tak nie łatwą drogą trafiłam na kierunek wzornictwo.
Momenty były różne czasem było łatwiej czasem trudniej, człowiek nie we wszystkim jest i nie musi być orłem i tak było ze mną. Swoją przygodę z uczelnią wyższą zaczęłam nie zaraz po szkole ale parę lat po, chciałam być samodzielna finansowo. I tak też się stało w czasie studiów zdążyłam wyjść za mąż i urodzić Oskarka wszystko było zaplanowane wzięłam na siebie dużo bo wierzyłam, że dam radę nie było łatwo być mamą małego dziecka i dojeżdżać prawe 3 godziny na uczelnie ( w jedną stronę) ale dałam radę .

Projekty jakie mieliśmy zadawane na uczelni należało realizować samodzielnie z głowy, nie można było ściągać pomysłów z internetu czy innych źródeł, czasem były takie, że nie było nawet przykładów żeby podejrzeć. Bywało tak, że tuż po zadaniu pracy już powstawał pomysł w głowie ale i zupełnie odwrotnie potrafiłam całymi dniami myśleć o zadanym temacie a w głowie nic tylko pustka...zwątpienie w siebie i myśl no nie dam rady nic wymyśleć ale takie myśli w niczym mi nie pomagały, bo żeby zaliczyć semestr należało zrealizować zadane tematy i wtedy na ostatnią chwilę robiłam cokolwiek albo w ostatniej chwili pod presją czasu udało się wymyśleć super realizację.
Wszystkie te doświadczenia i 3,5 roku takiej burzy mózgu przez jaką przechodziłam jako studentka wzornictwa dało mi o wiele więcej niż się spodziewałam a mianowicie to, że potrafię rysować i wymyślać prace z głowy, siadam przed pustą kartką a ołówek rysuje :)

Uwielbiam to, że czasem sama nie wiem, co będzie poprowadzę dwie krzywe i już wiem, co to będzie, czasem już mam określony plan w głowie, zależy ale najlepsze jest to, że to jest moje własne, nieprzerysowane czy skopiowane ale rysowane moją kreską, moją wyobraźnią takie moje....

Napomnę Wam jeszcze, że wyciągłam swoje ostatnie oszczędności na to aby kupić tablet graficzny i usiadłam do niego tylko 4 razy teraz leży nie wiem czy się kiedyś doleży ale nie czuję grafiki komputerowej nie mówię, że jej nie umiem bo często uczyłam się jej dla siebie ale i na studia. Moje zdanie jest takie, że komputer nigdy nie zastąpi kartki i pędzla, żaden program. Do tego dochodzi wygoda pracy pomyślcie sobie grafika pracującego 8 godzin przy monitorze, gdzie nasz wzrok jest ciągle wytężony i narażony na uszkodzenia, każdy wie jaki wpływ ma komputer na wzrok i pozycję siedzącą, a teraz wyobraźcie sobie osobę siedzącą, leżącą czy stojącą (bo to u mnie różnie bywa ) rysującą prawdziwymi farbami na prawdziwej kartce, nie naświetlam sobie wzroku , nie szczypią mnie oczy od monitora, nie boli kręgosłup od wymuszonej pozycji, no i nie tracę prądu a tylko relaksuję się malując spokojnymi ruchami pędzla :) Tutaj nie ma zetrzyj gumką, czy edycja cofnij jak nam nie wyjdzie tu wszystko dzieje się naprawdę każde chlapnięcie pędzlem ma znaczenie. Nie oznacza to, że jestem wrogiem komputera bo w dzisiejszych czasach bez tego ani rusz, wszystko, co stworzę na kartce idzie do komputera po obróbkę i tak dalej to wspaniałe urządzenie, które szanują i też często korzystam ale grafiki na dzień dzisiejszy tylko ręczne :)

Siadając do rysunków nie rysuję na brudno, zawsze rysuję na oryginalnej kartce, coraz rzadziej używam gumki i to są takie moje małe sukcesy do których człowiek dochodzi małymi kroczkami, ale warto te kroczki stawać by kiedyś móc skakać...

Tym samym  spełniam swoje marzenia, projektuję własne grafiki, które w przyszłości wykorzystam do mojego wymarzonego sklepiku, bo on na pewno powstanie ale chcę się do niego bardzo dobrze przygotować, żebyście Kochani mieli w czym wybierać, by każdy znalazł coś na swoje upodobanie. Na razie bez presji powolutku w wolnych chwilach relaksuję się przy malowaniu z myślą, że kiedyś zostanie mi to wynagrodzone :)

Podsumowując swoją jak że długą i wyczerpującą opowieść powiem Wam, że każdy, kto marzy o tym , aby rysować z głowy i realizować własne pomysły nie skopiowane czy przerysowane powiem Wam, że jest to możliwe ale mnie prowadziła do tego bardzo długa i kręta droga, myślę, że całe życie się tego uczyłam aż w końcu udało się, Wam też tego życzę bo takich artystów potrzebuje rynek by wprowadzać własne nowe pomysły. A Ci, którzy myślą, że to jest niemożliwe, nie nie ja. Kochani uwierzcie w siebie, chociażby nikt w Was nie wierzył, ja wierzę w każdego małego i dużego artystę więc nie poddawajcie się idźcie swoją drogą choćby miała mnóstwo zakrętów.

Najpierw powstaje pomysł i szkic na kartce


nic nie dzieje się samo


 każdy ruch pędzla ma znaczenie, tu nie ma pośpiechu należy wszystko zrobić w wolnym tempie


i nareszcie efekt końcowy




Dziękuję Wam Kochani za uwagę, nie wiem czy komuś pomogłam ale przybliżyłam moją historię z życia wziętą :)
Kto dotrwał do końca niech się tu wpisze :)
Wasza E.N

11 komentarzy:

  1. Dotrwałam:) najważniejsze, że nie zrezygnowałas z marzeń i je wciąż realizujesz:) ja wciąż i nieustannie zachwycam sie Twoim talentem! I cieszę nim oczy, nie tylko na Twoim blogu, ale też w naszym domu. Mocno kibicuję Twoim planom i wierzę, że lada moment zaczniesz je realizować. Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Elwirko! Jestes wspaniala;) dzieki takim motywatora jak Ty ten swiat nabiera barw;) buziaki

      Usuń
  2. Elwiro, piękną historię opisałaś, że warto spełniać swoje marzenia i że drogą prób i błędów można osiągać cele! Piękne prace tworzysz, podziwiam!
    A zakładki od Ciebie są cudowne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana ;) baaardzo sie ciesze ze dotarly i ze sie podobaja;) dziekuje za ogrom komplementow i odwiedzinki;) pozdrowka

      Usuń
  3. Bardzo ciekawie opisałaś swoją drogę do celu! Życzę Ci spełnienia marzeń , bo pięknie rysujesz i zapadają w pamięć Twoje grafiki.Pozdrawiam i czekam na kolejne projekty:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziekuje Basiu ;) naprawde zapadaja w pamiec! Wow ale super ze tak mowisz ;) baaardzo takie slowa motywuja;) zwlaszcza wypowiedziane z ust takiej Artystki jak Ty;) postokroc dziekuje i pozdrawiam ;)

      Usuń
  4. Bardzo ciekawa historia, dziekuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja dziekuje za odwiedzinki i prosze bardzo;) pozdrowka

      Usuń
    2. Nominowaliśmy Cie Elwiro do Liebster award i zapraszam do zabawy tu: http://robotkirecznenawesolo.blogspot.com/2017/06/nominacja-liebster-award.html?m=1
      Oczywiscie nic na sile:) pozdrawiam serdecznie!!!

      Usuń
  5. Jesteś NIESAMOWITA : )))) Buziaki : )* I przepraszam że tak słabo się odzywam ale zaszyta jestem na maksa i czasem to już po prostu się gubię i nie ogarniam,czy to już sukces ? być może ? nie jestem pewna ale choć może to zabrzmi dziwnie to życzę Ci tego samego : artystycznego zarobienia na maksa i wrażenia że nie ogarniasz: ) Bo pomimo wszystko to cholernie fajne uczucie : )))Buziaki : )*

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzymam wszystkie moje kciuki za ten Twój sklepik. To będzie wielka rzecz! każdy kto tam wejdzie od razu się uśmiechnie bo tyle barw i kolorów Cię otacza. Spełniaj się kochana i zarażaj uśmiechem wszystkich w koło. Czyżby aniolek nowy powstawał :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde dobre słowo :)